Forum Bukmacherskie |słupki |nieruchomości Gdańsk
dobrze.wydarzeniadlamnie.net

„Raz próbował. Raz jeden. Wnuczek któregoś lata przywiózł na wieś do dziadków miastowe, fabryczne zabawki. Jedna z nich (dolarowa, japońska) spodobała się panu Franciszkowi szczególnie. Wyobrażała kosmonautę. Ow kosmonauta, w dokładnie odrobionym kosmicznym kombinezonie i olbrzymim kosmicznym hełmie przystosowanym do spacerów po Księżycu, poruszał się dzięki napędowi elektrycznemu powolnym krokiem robota.
Pan Franciszek przypomniał sobie, że przed wojną i przez kilka lat tuż po wojnie, strugał i konstruował cioszące się wielkim wzięciem ruchome zabawki — ludziki i zwierzątka. Na przykład drewnianych bokserów, wymieniających na deszczułce — umownym ringu ciosy w takt poruszania specjalnej dźwigni. Albo drewniane ptaszki dziobiące zawzięcie deskę w wyniku pociągania odpowiednio podłączonego sznurka. A przypomniawszy to sobie — postanowił zrobić kosmonautę. Na wzór tego japońskodolarowego. Tego przywiezionego przez wnuka. Najpierw opracował mechanizm poruszania się (dzięki pociąganiu dwu sznurków)^ Potem wystrugał figurę. A raczej wziął się za struganie Bo choć przykro to przyznać, rzecz nie udała się. Nie wyszła. Zupełnie.
Przypominam panu Franciszkowi u.,„ rosyjskiego“(3)


huśtawka |serwery www |tania apteka internetowa